5 maja 2010

Weekend majowy w Londynie

Witamy po majówce! TORZECCY w weekend majowy wypoczywali – nasz Tata poojechał na kajak na spływ rzeką Pilicą a ja z siostrą poleciałyśmy do Londynu. Wyjazd był dla nas wyjątkowy z kilku względów. Ja odwiedziłam “stare kąty” – w licealnych czasach jeżdziłam tam z przyjaciółkami do pracy a moje Dziewczynki pierwszy raz w życiu były za granicą, miały okazję lecieć samolotem – a dokładnie “takim dułym siamolotem” i jechać metrem  ”ciu-ciu” i robić wiele innych nieznanych im dotąd rzeczy. Super to była wycieczka! Dziewczyny dzielnie zwiedzały całymi dniami, co dla nich było chyba niezbyt interesujące i dosyć męczące, bo często nam przysypiały w różnych konfiguracjach wózkowo-chustowych. My dużo zobaczyliśmy, odpoczeliśmy a ja  z siostrą trochę pobuszowałam po sklepach na Notting Hill i Oxford St. Pogoda przezwiększość czasu dopisywała – nawet posiedzieliśmy  trochę na trawce w parku pod Pałacem Buckingham. Jedynie ostatniego dnia dopadł nas straszny deszcz. Super było spędzić tyle czasu z rodzinką! Kilka wspominkowych fotek z wyjazdu poniżej. Teraz zabieramy się ostro do pracy! Pozdrawiam. Justyna

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres URL dla TrackBacków

Dodaj komentarz

22 kwietnia 2010

Franek z rodzicami

W zeszłym tygodniu pojechałyśmy do Pabianic do 3-miesięcznego Franka. Gdy wtargałyśmy się na 4 piętro z całym sprzętem ledwo miałyśmy siłę powiedzieć “dzień dobry” – kiepsko u nas z kondycją po zimie! Chyba najwyższy czas zacząć biegać! Mały Franek właśnie się obudził, zjadł - przez całą sesję był w świtnym humorze! Jest jeszcze bardzo malutki więc na szeroki uśmiech musiałyśmy trochę poczekać. Tata dzielnie rozśmieszał swojego Maluszka i dzięki temu udalo nam się utrwalić jego pierwszy dyskretny uśmiech. Generalnie to była super niedziela – z Rodzicami Franka współpracowalo nam się idealnie – byli otwarci, eleastyczni, chętni do pozowania, pełni pomysłow i świadomi efektów jakie chcieli zobaczyć później na zdjęciach.  Mały Franek też dzielnie spisywał się w roli modela! Po sesji dostał obiadek i słodko zasnął. Jesteśmy naprawdę dumne z efektów tej sesji zdjęciowej. Powstały piękne rodzinne zdjęcia, na których widać wzajemne uczucia.  Zresztą popatrzcie sami – jak fajna z nich rodzinka (Część zdjęć z tej sesji dołączyliśmy do galerii na stronie głównej – zapraszamy)! Justyna

3 komentarzy »

  1. Jestem z Was dumna!!! zdjęcia są świetne, ale jak może być inaczej – świetny team, świetny owoc pracy!!!
    Buziaki dla Was wszystkich kochani!
    Sandrusia

    Komentarz - autor: Anonim — 25 kwietnia 2010 @ 09:47

  2. Piękne zdjęcia . Franio.! To ostatnie zdjęcie jest najepsze .
    Naprawdeę piękne zdjęcia.!

    Komentarz - autor: Kamcio,Jess, — 28 września 2010 @ 14:37

  3. Super

    Komentarz - autor: Kamcio,Jess, — 28 września 2010 @ 14:37

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres URL dla TrackBacków

Dodaj komentarz

Zosia – sesja ciążowa

W słoneczną sobote w naszym studio mieliśmy okazję spotakć się z Zosią. Zosia jest w ósmym miesiącu ciąży i w Dzień Dziecka spodziewa się narodzin swojej córeczki. Dziewczynka otrzyma prześliczne imię –  Malinka! Na usg 3d już widać, że będzie tak samo słodziutka jak jej imię! Zosia okazała się być super modelką, która mimo niedogodności zgadzała się na wszystkie nasze pomysły i dzielnie kładła się i wstawała i kładła się i wstawała i tak w kółko. Miała też głowę pełną własnych pomysłów, które mam nadzięję udalo nam się zrealizować. Przyniosła też do studia swoje buciki z dzieciństwa – malutkie trepy! Z moją siostrą również nosiłyśmy takie trepki jak byłyśmy małe – buciki były może nawet jeszcze trochę mniejsze i granatowe! Nie wiem jak dawałyśmy radę w chodzić na takim obcasie!  Widać, że taka kiedyś była moda i wyjścia nie było! Słodkie te trepki są niesłychanie i fajnie, że naszym Mamom chciałao się je przechowywać przez tak długi czas. Wracając do tematu, sobotę spędziliśmy bardzo pracowicie (niedzielę zresztą też, o czym już niedługo!). Poniżej owoce naszej współpracy z Zosią. Pozdrawiamy i Zosię i małą Malinkę! Do zobaczenia na sesji niemowlęcej! Marta

1 komentarz »

  1. Sesja zorganizowana przez Martę i Justynę była wspaniałą przygodą, dzięki której mam taką piękną pamiątkę:)) Ja byłam cierpliwa dzięki fantastycznej atmosferze, o którą zatroszczyła się rodzinka Torzeckich:))
    Polecam wszystkim!!!
    Dziękuję i pozdrawiam,
    Zosia

    Komentarz - autor: Anonim — 11 maja 2010 @ 19:46

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres URL dla TrackBacków

Dodaj komentarz

13 kwietnia 2010

Chrzest Niny

Jak pisałyśmy wcześniej świąteczny okres był dla nas niezwykle pracochłonny – w niedzielę po rodzinnym śniadaniu udaliśmy się do Parafii Św. Wojciecha w Łodzi, gdzie swój wielki dzień obchodziła 7 miesięczna Nina. Nareszcie nadeszła wiosna – tego dnia było ciepło, słonecznie i wietrznie (zrywny wiatr zawsze towarzyszy Rodzicom Ninki w ważnych wydarzeniach – taka sama pogoda panowała podczas ich ślubu). W kościele tego dnia było mnóstwo ludzi – wiadomo – Święta! Poza Ninką sakrament Chrztu Świętego przyjęło jeszcze ośmioro dzieci. Fotografujących zawodowo i amatorsko było całe mnóstwo – wręcz trzeba się było przepychać, żeby zrobić “swoje” zdjęcia. Wszystkie dzieci były grzeczne, a nasza Gwiazdeczka cały czas uśmiechała się i z zaciekawieniem obserwowała całą uroczystość! Po oficjanej części w kościele udaliśmy się razem z wszystkimi gośćmi do Starego Folwarku w Tworzyjankach, gdzie odbył się świąteczny obiad. Właściciel restauracji udostępnił nam pomieszczenie gdzie mogliśmy rozstawić nasze wyjazdowe studio, do którego zaprosiliśmy uczestników imprezy. W ten sposób uwieczniliśmy wszystkich gości i tych z Łodzi i tych z daleka (część Rodziny przyjechała na tę okazję aż znad morza) – każdy miał okazję potrzymać Małą Bohaterkę  i uśmiechnąć się do naszego obiektywu! Myślę, że byliśmy calkiem sympatyczną “atrakcją” tego dnia. A nie było łatwo – tego dnia towarzyszył nam jakiś pech pt. “złośliwość rzeczy martwych” – zaciął nam się aparat, zatrzasnął zamek w bagażniku, gdzie mieliśmy cały sprzęt studyjny i fotograficzny, rozkręcił się statyw – ach… Jakoś udało nam się opanować nerwy i wybrnąć z  trudności! Dziękujemy Rodzicom i Dziadkom Niny za  fantastyczną atmosferę i ciepłe, rodzinne przyjęcie. Było nam bardzo miło spędzić z Wami te Święta! Poniżej kilka fotografii z tego dnia! Justyna

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres URL dla TrackBacków

Dodaj komentarz

Portret – Pani Beata i Pan Darek

Kilka tygodni temu do naszego studia na sesję portretową zaprosiliśmy panią Beatę i pana Darka. Staraliśmy się jak najlepiej uchwycić na zdjęciach ich charaktery i wzajemne relacje pomiędzy nimi. Mamy nadzieję, że nam się udało. Pani Beata to bardzo miła, wesoła, roześmiana kobieta o nieprzeciętnej urodzie. Pan Darek to urodzony żartowniś – przez całą sesję raczył nas dowcipami i anegdotami. Z początku niedzielne popołudnie przed obiektywem naszym gościom wydawało się nieco szalonym pomysłem, jednak w miarę upływu czasu, rozluźnili się i udało nam się uchwycić parę wyjątkowych kadrów. Pani Beata nazwała tę sesję “zdjęciami ślubnymi po latach” – nam wydaje się, że nawet tak przewrotnie zatytuowana sesja to świetny pomysł! Uwierzcie nam – naprawdę warto poświęcić  czas i podarować sobie pamiątkę na całe dalsze życie, bo wzajemne uczucia warto utrwalić nie tylko w dniu ślubu. Serdecznie dziękujemy Wam za fajnie spędzony czas i mamy nadzieję, że efekty naszej wspólnej pracy przypadły Wam do gustu. Wybrane portrety z tej sesji prezentujemy poniżej.

3 komentarzy »

  1. Przepiękne, naturalne zdjęcia pięknych ludzi. Może to ich urok…, może to…Torzeccy. Jestem pod DUŻYM wrażeniem tych właśnie zdjęć i wielu innych, szczególnie z Reportaży. Cóż za niesprawiedliwość Panie Doktorze, tyle talentów w jednym ręku i do tego rodzinna pasja, Pozdrowienia EwaWa :)

    Komentarz - autor: Anonim — 19 kwietnia 2010 @ 18:19

  2. Pozdrawiam i powodzenia z nowymi wpisami na bloga!.

    Komentarz - autor: zabawki dla dzieci — 12 maja 2010 @ 01:23

  3. Tez kiedyœ ogarnia³am podobne rzeczy. Niestety aktualnie mam ju¿ du¿o mniej czasu. bertussklep4545 Szkoda :9

    Komentarz - autor: zabawki dla dzieci — 12 maja 2010 @ 15:04

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres URL dla TrackBacków

Dodaj komentarz

Chrzest Franka

Oj… u nas na blogu na dłuższy czas zapanowała cisza! Nie wyniknęła ona jednak z braku pracy a wręcz przeciwnie – jej nadmiaru. W ostatnim miesiącu działo się bowiem u nas bardzo dużo. Postaram się wkrótce donieść o wszystkich ważnych wydarzeniach, w których TORZECCY  mieli okazję uczestniczyć. Na początek chrzest małego Franka, którego znacie już z wcześniejszych zdjęć i wpisu. 5 kwietnia gościliśmy w pięknym kościele pomiędzy Łodzią a Konstantynowem. Pogoda tego dnia była nieco szaro-bura, padał nawet deszczyk, ale humory  zarówno małego Franka jak i jego Rodziny były wyśmienite. . Franio buszował po kościele, szczęśliwy z całego zamieszania, które miało miejsce wokół niego – z wrażenia Franek nie mógł usiedzieć w miejscu, interesowało go dosłownie wszystko (najbardziej płomień świec na ołtarzu). Przesympatyczny ksiądz proboszcz Marek Wochna składając życzenia Rodzicom zażartowal nawet, żez pewnością mały Franciszek zostanie w przyszłości ministrantem, bo tak ciągniego do ołtarza.  Uroczyste, świąteczne wydarzenie, na które specjalnie z Holandii przybyła Babcia Franka,  uwieczniliśmy w formie reportażu. Dziękujemy Wam za mile spędzony czas! Poniżej wybranych kilka ujeć z całego reportażu. Marta

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres URL dla TrackBacków

Dodaj komentarz

23 marca 2010

“Portret kobiety” – Autorskie warsztaty Katarzyny Widmańskiej

14 marca wzięłam udział w warsztatach zatytułowanych “Portret kobiety” prowadzonych przez znaną i cenioną fotografkę p. Katarzynę Widmańską.Całe przedsięwzięcie okazało się dla mnie sporym wyzwaniem logistycznym, gdyż warsztaty miały miejsce w Warszawie i trwały praktycznie cały dzień … a  moja mała Marysia wciąż jest bardzo ode mnie uzależniona w kwestii “jedzeniowej”. Mój mąż stanął na wysokości zadania i wziął na siebie opiekę nad naszymi dziewczynkami (i to wraz z dowozem Marysi na karmienie!). O 10 rozpoczeliśmy wspólne spotkanie z p. Kasią w studio na spokojnej. Organizatorki warsztatów – p. Agnieszka Bogacka i p. Basia Piotrowska przygotowały dla uczestników gorącą kawę i ciastka. Po luźnych rozmowach na tematy różne, nasza wykładowczyni przez kilka godzin opowiadała nam o swojej pracy, warsztacie, inspiracjach, oświetleniu, pracy z modelką i milionie innych niezwykle ciekawych rzeczy. Słuchałam z wielkim zainteresowaniem i bardzo dużo się dowiedziałam. Pani Kasia okazała się być atrakcyjną, dowcipną i wyluzowaną babką z ogromnymi umiejętnościami i doświadczeniem. Po pysznym obiedzie i deserze przyszła pora na wykorzystanie zdobytej wiedzy w praktyce! Do dyspozycji mieliśmy przestronne i doskonale wyposażone studio i trzy piękne modelki – Natalię, Manuelę i Sylwię. Na początku wszyscy czuli się nieco zgubieni w nowej roli, ale z czasem współpraca z modelkami zaczęła nam iść coraz sprawniej – pojawiło się szereg różnych pomysłów na aranżancje. Dzielnie wspierała nas też p. Kasia – doradzała, trochę krytykowała, podpowiadała na co zwracać uwagę. Czas upłynął bardzo szybko i wieczorem wrociliśmy do Łodzi. Byłam podekscytowna i zadowolona. Poniżej pamiątka z warsztatów. W najbliższym czasie postaramy się zaprezentować jakiś projekt wpisujący się stricte w temat, który zgłębiałam - portret kobiety. Pozdrawiam serdecznie wszystkich Uczestników warsztatów, Prowadzącą i Organizatorki. Dzięki za mile spędzoną niedzielę! Justyna

1 komentarz »

  1. piękna sesja ;)

    Komentarz - autor: pirANIA — 26 marca 2010 @ 19:18

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres URL dla TrackBacków

Dodaj komentarz

7 marca 2010

Kurs fotografii studyjnej – Łódź

W sobotę wybraliśmy się z tatą na kurs fotografii studyjnej do Pana Piotra Mileckiego. Kurs był ciekawy i inspirujący – mieliśmy okazję podpatrzeć w akcji profesjonalistę z dużym doświadczeniem,  poznać nowe plany oświetleniowe i użyteczne tricki oraz spotkać się z innymi pasjonatami fotografii. Cały dzień upłynął na fotografowaniu w sympatycznej atmosferze. Już wkrótce wcielimy w życie to, czego nauczyliśmy się podczas warsztatów – będziemy jednak musieli dostosować podpatrzone rozwiązania do zupełnie innego charakteru i żywiołowości naszych modeli. Panu Piotrowi  zazdrościmy wszechstronności i wspaniałego, przestronnego studia. Nasze warunki są nieco skromniejsze, ale mamy już plan jak wykorzystać je do maksimum. Najbliższy czas zapowiada się dla nas bardzo ciekawie – przed nami kolejne warsztaty (już za tydzień! – nie mogę się doczekać, bo poznam fantastyczną fotografkę, której prace są dla mnie wprost bezkonkurencyjne) i kilka ciekawych projektów. O wszystkim będę informować na bieżąco! Poniżej kilka fotek “szkoleniiowych”  - na jednej z nich nawet awansowałam do roli modelki ;-) . Pozdrawiam, Justyna

 

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres URL dla TrackBacków

Dodaj komentarz

4 marca 2010

Dominika i Tomasz

W ubiegłą niedzielę spotkaliśmy się z Dominiką i jej mężem Tomaszem w ich mieszkanku w centrum Łodzi. Dominika właśnie rozpoczęła 7 miesiąc ciąży. Brzuszek ma jeszcze niewielki, więc jej zdjęcia nie są typowymi ujęciami ciążowymi – szczerze mówiąc, mamy w planie spotkać się jeszcze raz przed samym rozwiązaniem – powstanie prawdziwa kronika! Gdy rozstawiliśmy już studio, nasza niezawodna wizażystka Małgosia Waluś skończyła robić makijaż i Dominika stanęła przed obiektywem (a właściwie dwoma, bo z reguły robimy zdjęcia “na dwa aparaty”, żeby skrócić czas sesji i urozmaicić efekt końcowy) – wprost odjęło nam mowę! Dominika, pomimo nienajlepszego samopoczucia w ciąży, wygląda pięknie, promiennie, po prostu zjawiskowo! Zresztą zobaczcie sami – część zdjęć poniżej, część w galerii na stronie głównej. Sama sesja przebiegła w super miłej atmosferze! Nie mogę nie wspomnieć o miłej niespodziance, która na nas czekała – Przyszli Rodzice przygotowali dla naszej ekipy pyszny deser! Dziękujemy bardzo! Sesja przypomniała mi, jakie to cudowne uczucie ” być w ciąży” – przygotowywać się na spotkanie ze swoim Maluszkiem, odpoczywać, czytać, przygotowywać wyprawkę…  ah, ten leniwy, błogi stan! I te delikatne kopniaki! Zazdroszczę! Justyna

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres URL dla TrackBacków

Dodaj komentarz

Radosny poranek z Marysią

Chciałabym przedstawić moją młodszą córeczkę – Marysię. Maria ma już prawie pół roku – uwielbia bawić się swoimi stopami, przewracać się na boki i oczywiście wsadzać wszystko do buzi! Pierwszy ząbek już chyba niedługo!  Cechuje ją, jak to nazywamy – “filozoficzne podejście do  życia” i raczej z pewną zadumą obserwuje otaczający ją świat. Dziś rano była taka wesoła! Jej świetny nastrój po prostu musiałam utrwalić na zdjęciach! Justyna

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres URL dla TrackBacków

Dodaj komentarz

Starsze wpisy »